Obóz integracyjny 2008, część II.

W tym roku mieliśmy wspaniałą pogodę, wszyscy mogli zatem popróbować swych sił we wspinaczce po prawdziwych skałach.


Najwięcej wrażeń dostarczało wszystkim przejście przez jaskinię zwaną Kalesonową (kto tam był, wie skąd taka nieoficjalna nazwa). Sam widok wyjścia z jaskini budzi szacunek, a co dopiero, jak przed wejściem wysłucha się tych wszystkich legend i opowieści (jeden z przesądów ponoć głosi, że kto przejdzie przez Kalesonową to także samo bez problemów przejdzie przez trzy lata naszej szkoły...).

Wróć do strony pierwszej

(Opracowanie i foto: KAK, 2008).